Karty własnej produkcji

Witajcie, tu znów Mira!

Jak pewnie zauważyliście w naszym sklepiku pojawiły się całkiem nowe naklejki (summer adventure i boho), które genialnie nadają się do dokumentowania wakacyjnych wspomnień! Nie mogłam się im oprzeć i wykorzystałam je do albumu z naszej podróży poślubnej. Dziś pokażę Wam kolejną porcję tych wspomnień, ale też chcę się z Wami podzielić moim ulubionym patentem na karty do albumu kieszonkowego! Zapraszam!

Wielokrotnie już wspominałam, że nie wyobrażam sobie mojego albumu kieszonkowego bez tych kart, które są szczytem genialności ukrytym w swej prostocie! Absolutnie każda strona w moim albumie zawiera przynajmniej jedną taką kartę 🙂 Biała bazówka. Milion możliwości do zastosowania – pod zdjęcie, pod journaling, pod stemplowanie, pod akwarele, pod rysunki, kaligrafię, pod techniki mieszane! A dla mnie przede wszystkim pod naklejki!

Wielokrotnie już mówiłam jak bardzo kocham robić swoje własne karty do albumu – takie proste wypełniacze, któe delikatnie dekorują zdjęcia i stanowią dla nich najlepsze towarzystwo! A zatem dziś pokażę Wam kilka sposobów jak można połączyć te dwa proste składniki: białe karty oraz naklejki, aby wyczarować z nich cuda 🙂 albo przynajmniej całkiem przyzwoite strony w albumie 😀

Filozofia jaka mi zawsze przyświeca jest jedna: ma być prosto łatwo i przyjemnie!

Mała naklejka przyklejona na kartę może stanowić bazę pod zapiski – wystarczy nakleić naklejkę, opisać i gotowe! Można też w puste miejsce przykleić małe kwadratowe zdjęcie i w drugiej kolejności na wierzch dodać naklejkę!

Albo mój najulubieńszy sposób:

Jedna naklejka (lub kilka) w sam środeczek karty i mamy tak zwany wypełniacz – czyli kartę ozdobną!

Można też przykleić całą maaaaasę naklejek – jedna obok drugiej i stworzyć z nich wzorek na karcie!

A poniżej prezentuję moje karciochy w akcji:

Do pierwszej dodałam jeszcze słowo „uwielbiam!” z zestawu naklejek transparentnych „4 pory roku„, i zrobiło się odrobinkę ciekawiej!

Poniżej również dodałam kilka wyrażeń, aby uzupełnić obrazki o kilka słów podsumowujących moją stronę:

No i na koniec – moja ulubienica w akcji – karta wypełniona od brzegu do brzegu naklejkami:

I co sądzicie o takim patencie? Też tak robicie w swoich albumach? A może macie totalnie inne pomysły na zagospodarowanie białaskowych karciochów? Dzielcie się, jeśli macie ochotę!

Buziole!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Facebook