4 razy tak – czyli ozdbiamy nasze strony

Chciałam wam dziś podsunąć kilka pomysłów na ozdabianie waszych stron w albumie. A dokładniej mówiąc – moje cztery zdecydowanie ulubione sposoby. Jako przykład posłużą nam dwie strony które zrobiłam ostatnio z zestawem Lory Bailory do Project Life, który znajdziecie oczywiście w sklepie Family Portraits. Ponieważ już od dłuższego czasu jestem fanką wszelkich kitów i gotowych pakietów, musiałam przetestować również ten.

Powstały z niego dwie kwietniowe  wiosenne stronki. Świetnie do siebie pasują, mimo że są w trochę innych kolorach. To jest właśnie to, co uwielbiam w gotowych kitach – niezależnie które elementy wybierzemy to i tak wszystko będzie do siebie pasowało :-)))

Kilka drobiazgów jest spoza zestawu ale prawie wszystko co widzicie na tych zdjęciach jest już dostępne od razu i zapakowane w płócienny woreczek (w sumie to oczywiście taki drobiazg ale za to jak cieszy 🙂 ).

No ale wracajmy do naszych czterech pomysłów na ozdabianie.

ALFABETY (duże i małe a najlepiej oba)

Jak dla mnie – jest to najważniejszy punkt programu. Uwielbiam je kupować a jeszcze bardziej ich używać. Uważam, że świetnie wyglądają strony z jakimś podtytułem, nie tylko wpisanym numerem tygodnia. Oczywiście nie zawsze uda się nadać jakąś nazwę lub zatytułować kartę ale jeśli macie na to jakiś pomysł, to zawsze warto. Jeszcze lepszy niż tytuł na stronce jest … tytuł i podtytuł pisany inną czcionką. Najlepiej żeby czcionki różniły się od siebie wielkością lub stylem. A tak przy okazji spojrzyjcie na naklejki z numerami tygodnia z FP – pomyślcie jaka to oszczędność w literkach W, E, K lub T, Y, D, Z, I itd w waszych arkusikach 🙂

BANERKI (gotowe i własnej roboty)

To nie tylko moi ulubieńcy, bo pamiętam że dopiero co pisała o nich też Justyna. Zgadzam się z nią absolutnie!

A tu jeszcze taki najprostszy (bo wiadomo – te gotowe strasznie szybko się zużywają), wycięty z białego papieru. Też może być, prawda?

STEMPLE (i jeszcze więcej stempli)

W zestawie Lory Bailory znajdziecie fajny zestaw małych stempli, ale mi oprócz tego spodobał się jeszcze dodatkowy „jedzeniowy” bloczek z tej samej firmy, który znajdziecie tu. Zwróćcie uwagę na stempel do journalingu (z okienkiem do pisania), który możecie zobaczyć niżej, w części o warstwach. Każdy z nich odbity na białej lub prawie białej karcie dodaje jej spersonalizowany styl.

WARSTWY (tego też nigdy nie za wiele!)

Kiedy zaczynałam przygodę ze scrapbookingiem -warstwy to było to, co lubiłam najbardziej. I chyba tak już mi zostało :-). Bardzo lubię gotowe kary, mam ich całe mnóstwo, ale nie mogę się oprzeć, żeby nie zrobić czegoś samodzielnie – nie pozmieniać, powycinać, poukładać jakoś inaczej…. Na zdjęciu poniżej punktem wyjścia jest po prostu biała karta z wyciętymi i poukładanymi na sobie fragmentami kart z zestawu Lory Bailory. I jakoś od razu poczułam, że jest bardziej „po mojemu”.

Tu jako bazę mamy papier scrabookowy z domowych zasobów – na nim znalazła się zadrukowana karta z zestawu, stempelek i dodatki.

A na koniec malutki backstage. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam zaglądać do waszych scrap kącików więc zajrzyjcie też do mojego :-). Poniżej moment przygotowywania mojej kwietniowej stronki. Starałam się nieco uprzątnąć wszechobecny bałagan, ale nie do końca jest to możliwe w tym miejscu :-). Podpatszone na IG i jakże prawdziwe – „If you can’t stand the mess, get out of the crraft room” czyli w wolnym tłumaczeniu jeśli nie możesz znieść bałaganu, wyjdź ze swojego craft pokoiku. Tiaaaaa, nie da się żyć w idealnym porządku. 

Tym optymistycznym akcentem, żegnam się z Wami!

Buziaki, Pati

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Facebook