ŁAMIEMY ZASADY – w jaki sposób dostosować projekt do indywidualnych potrzeb

Z założenia album kieszonkowy prowadzony jest tydzień w tydzień, jednak taki system nie sprawdza się u każdego. Dlatego własnie im więcej osób tworzy album, tym więcej pojawia się na niego pomysłów. Prowadzenie albumu tematycznego czy też „od wydarzenia do wydarzenia” to tylko wybrane pomysły jak zaadoptować ten projekt dla własnych potrzeb, możliwości są nieograniczone, tylko od Ciebie zależy jak je wykorzystasz.

ZASADY SĄ PO TO – ABY JE ŁAMAĆ

Wydawać by się mogło, że album kieszonkowy to projekt bardzo czasochłonny. Nic bardziej mylnego! Jeżeli jesteś nastawiona na nieprzekombinowane i czyste strony, wykonanie jednej zajmie Ci niewiele czasu. Jeśli korzystasz z zestawów kart, nie powinno być problemu z ich dopasowaniem, kilka dodatków, klej lub taśma w ruch i gotowe! Na jeden tydzień przeznacz mniej więcej godzinę swojego czasu.

Wszystko oczywiście uzależnione jest od rozmiarów albumów, ilości zdjęć i stylu, w jakim zamierzasz prowadzić swój album, ale pamiętaj, początki są najtrudniejsze! Potem posiadając już większą wprawę i wszystko idzie sprawniej.

Boisz się, że masz za mało czasu i robienie albumu tydzień po tygodniu Cię przerośnie?

Zawsze jest jakieś wyjście! Swoje albumy możesz prowadzić w formie tygodniowej lub od wydarzenia do wydarzenia – od Nowego Roku do pierwszego ząbka dziecka lub jego pierwszych kroków, od majówki do początku lata, od długiego weekendu do wakacji, od wakacji do swoich lub nie swoich urodzin, aż w końcu przyjdzie grudzień i skończymy nasz pierwszy album. Przez cały rok przewinie się minimum kilkanaście okazji, które warto udokumentować, a z Twojego albumu zrobi się grubasek.

Jeśli nie jesteś przekonana co do takiej formy – można album ukierunkować na konkretny temat. Przygotowania ślubne, przeprowadzka do nowego miejsca, pierwszy rok pociechy czy rok za granicami kraju, a nawet album wakacyjny – tematy idealne! Nie musi to być nic wielkiego.

Pamiętaj Pocket Scrapbooking to przede wszystkim łapanie małych chwil!

Ale jak w tym wszystkim się nie pogubić? Czasami jest ciężko, bo albo nic się nie dzieje, albo dzieje się za dużo. W takich wypadkach najlepiej sprawdza się mały notatnik do zapisków, kalendarz/planer lub telefon. Oddzielny notatnik jest o tyle dobry, że nic nam się nie pomiesza i temat albumu to temat odrębny w naszych codziennych zapiskach. Kalendarz często mamy przy sobie i jeśli nie chcemy nosić kilku notesów, wystarczy dobra organizacja i w niczym się nie pogubimy, a najważniejsze notatki jakie potrzebne nam będą później do uzupełnienia albumu będą pod ręką.

Telefon jest chyba rzeczą najbardziej nam bliską w tych czasach i także w nim można zapisywać notatki dotyczące albumu. Najważniejsze aby wpaść w nawyk zapisywania rzeczy które będziesz chciała umieścić w albumie. Osobiście najbardziej odpowiada mi forma kalendarza, przyzwyczaiłam się do niego i tak mi dobrze. Zawsze możesz wypróbować wszystkie trzy formy i sprawdzić, który najbardziej Ci pasuje.

Dość dużo czasu zajmuje gromadzenie zdjęć. Czasami tygodniami zalegają na karcie pamięci aparatu i potem ciężko je zorganizować i zająć się obróbką. Dlatego polecam przeznaczyć chwilę niedzielnego wieczoru na zebranie zdjęć z kart pamięci telefonu i/lub aparatu. Utworzyć folder na dysku z nazwą miesiąca, a w nim kolejne cztery czy pięć folderów z numerami tygodni i wszystko będzie przejrzyście poukładane! Nawet jeśli nie będziesz miała czasu na zrobienie strony, to zdjęcia zawsze będą gotowe do druku.

Kilka słów na temat koloru i kompozycji

Kompozycja i kolor to kolejny problem osób początkujących. Każdy kiedyś zaczynał i każdy powinien popełnić na początku jakieś błędy, by potem z nich czerpać naukę. Gdy przeglądam swój album, niejednokrotnie widzę, że źle ułożyłam zdjęcie na karcie lub użyłam zbyt wielu kolorów. Z czasem nauczyłam się, nie przesadzać za bardzo i wybierać maksimum 3 kolory (plus dodatkowo biel i czerń, ewentualnie szary). Strony wyglądają wtedy przejrzyście i wszystko do siebie pasuje. Jeśli chodzi o układ, należy pamiętać, by nie przyklejać od razu zdjęć i dodatków. Najlepiej jest ułożyć je „na sucho” na koszulce i zmieniać do woli układ zdjęć oraz kart. Ja zazwyczaj w środkowym rzędzie przeznaczam dwie małe karty na tekst i naprzemiennie ze zdjęciami lub kartami z cytatami czy grafikami wkładam je w kieszonki.

Bardzo często mogę zauważyć na moich stronach odbicie lustrzane – w lewym górnym i prawym dolnym rogu znajdują się zdjęcia o mniej więcej tej samej wielkości. W przeciwległych rogach natomiast zdjęcia znajdują się po zewnętrznej, a tekst po wewnętrznej. Strona w ten sposób mi się nie rozjeżdża i panuje na niej względna harmonia. Jeśli czasami macie wrażenie, że zdjęcia w ogóle się nie układają, warto pomyśleć o takim lustrzanym odbiciu. Zachęcam Cię jednak serdecznie do eksperymentowania z układem oraz kolorystyką. Powyższe wskazówki mogą być pomocne przy rozpoczynaniu projektu, by się nie zniechęcić na samym początku, natomiast jest to tylko i wyłącznie Twój album i ma być tak, jak Tobie się podoba!

Uczymy się na własnych błędach

Na koniec wskazówka, która być może Wam się przyda, ja bardzo często łapałam się na takiej gafie. Praktycznie wszystkie karty do Project Life zadrukowane są dwustronnie i bardzo często mamy dylemat której strony użyć. Jeśli już w końcu zdecydujemy się na którąś, pamiętajmy, by sprawdzić jak wygląda tył i czy czasem nie trzymamy jej do góry nogami! Zdarzyło mi się kilka razy, że myślałam o użyciu drugiej strony na kolejnej rozkładówce, a tu psikus! Nie było takiej możliwości z wiadomych powodów.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Facebook